Chcę, podaj mi, poczekaj – to, jak odnosimy się do innych, ma duże znaczenie w codziennym życiu i w relacjach międzyludzkich. Jak brzmią zwroty grzecznościowe po angielsku? Jakich konstrukcji zdań używać, żeby nikogo nie urazić i dobrze przekazać intencje? Przed Wami krótki przewodnik. 🙂
Najnowsze wpisy
Na pierwszy rzut oka rodzina po angielsku wydaje się tematem, który każdy ma opanowany. Podstawowe słowa, takie jak mama, tata czy brat, poznajemy przecież na samym początku nauki. Jednak w praktyce sprawa bywa bardziej skomplikowana, zwłaszcza gdy chcemy precyzyjnie opisać dalszych krewnych lub przyrodnie rodzeństwo po angielsku. Warto więc uporządkować tę wiedzę, aby w rozmowie uniknąć językowych wpadek.
Wspólne czytanie z dzieckiem ma mnóstwo zalet: wpływa pozytywnie na rozwój emocjonalny dziecka (wspierając jego więź z rodzicem), pomaga lepiej zrozumieć otaczający świat, poszerza umiejętności językowe, rozwija zdolność myślenia, a ponadto kształtuje nawyk czytania w przyszłości. Czytać można już bardzo małym dzieciom. Oczywiście książki dla najmłodszych powinny być odpowiednio dobrane do ich wieku. W dzisiejszym wpisie polecę kilka książek dostosowanych dla najmłodszych „czytelników” – dzieci 3-5 letnich. Książek bogato i estetycznie ilustrowanych, z niewielką ilością treści, za to bardzo mądrych i uniwersalnych. Mam nadzieję, że spodobają się zarówno maluchom, jak i ich rodzicom.
Jakie są idealne półkolonie dla dziecka? Czy powinny zapewniać mnóstwo dobrej zabawy? A może rozwijać umiejętności językowe? Ćwiczyć logiczne myślenie i wyobraźnię przestrzenną? Pozwalać dziecku czas na świeżym powietrzu? W Early Stage uznaliśmy, że dla dziecka najlepsze będą półkolonie zaspokajające wszystkie te potrzeby. Tak powstały półkolonie Play to Grow – rozwijające kompetencje przyszłości. To już druga edycja letnia nowej odsłony półkolonii organizowanych przez szkoły języka angielskiego Early Stage w całej Polsce.
Dorastanie dziecka to szczególny czas w życiu rodziny – nie tylko dla samego nastolatka, ale także dla jego rodziców. Często dochodzi do konfliktów pomiędzy nim a rodzicami, dorastający podważa autorytet rodziców, chce być coraz bardziej samodzielny i niezależny, choć nie zawsze jeszcze wie, jak z tej niezależności mądrze korzystać. W dalszej perspektywie pojawia się wizja „wyfrunięcia” dziecka z rodzinnego gniazda, co też może budzić różne emocje u obu stron. To wszystko sprawia, że w domu rodzinnym, w którym mieszka nastolatek, bywa „gorąco”.
Jako rodzic być może frustrujesz się tym, jak zachowuje się Twoje dziecko, masz poczucie, że nie poznajesz swojej pociechy, czujesz, że nie masz już na nią wpływu.
Twój syn lub córka doświadcza tylu ważnych i intensywnych zmian w tak krótkim czasie, że zakłócają one dotychczasowy sposób jego/ jej funkcjonowania. To oznacza konieczność wypracowania nowych sposobów radzenia sobie z różnymi zadaniami. Nabywanie tych umiejętności bywa żmudne, trudne i frustrujące dla obu stron, jednak jest niezwykle ważne w kontekście przejścia do kolejnej fazy rozwoju, czyli dorosłości. Jak towarzyszyć dziecku na tej drodze? Jak wspierać je i nie zwariować?
Niezależność – ważna i jednocześnie trudna
We wczesnym okresie dorastania (pomiędzy ok. 12 a 16 rokiem życia) stosunek nastolatka do rodziców jest najczęściej sprzeczny: z jednej strony młody człowiek próbuje się uniezależnić, dąży do samodzielności, a z drugiej nadal potrzebuje wsparcia emocjonalnego, zrozumienia i bycia w kontakcie z rodzicami. Usamodzielnienie się wiąże się z niepewnością, wychodzeniem poza sferę komfortu, ryzykiem popełnienia błędu i koniecznością ponoszenia odpowiedzialności za swoje decyzje. Nie jest to dla nastolatka proste. Nawet w obliczu trudności, nastolatek chce i potrzebuje aktywnie kształtować swój świat, mieć wpływ, podejmować decyzje, testować własne możliwości. Od Ciebie potrzebuje poszerzenia dotychczasowych granic swobody, zaufania wobec jego samodzielnych działań, a także okazania wspierającego zainteresowania i wiary w to, że sobie poradzi. Dzięki temu będzie miał szansę nauczyć się, jak odpowiedzialnie korzystać z wolności. Pozwól mu popełniać błędy i ponosić odpowiedzialność za własne wybory. Jeśli Twoje nastoletnie dziecko nie odrobiło pracy domowej, bo dzień wcześniej grało w gry komputerowe – niech samo podejmie próbę rozwiązania tej sytuacji: wyjaśni sprawę z nauczycielem, na następną lekcję odrobi aktualną i zaległą pracę domową itp. Porozmawiajcie o tym, co w tej sytuacji może i chce zrobić. Jako rodzic okaż mu wsparcie i wiarę w to, że następnym razem lepiej zaplanuje swój wieczór. Nie ograniczaj jednak swobody dziecka (np. dając szlaban na komputer), nie rozwiązuj też problemu za dziecko (odrabiając za nie po nocach lekcje czy biorąc na siebie rozmowę z nauczycielem).
Uniezależnianie się od rodziców, coraz większa samodzielność to dla nastolatka nie lada wyzwanie. Jednak dla Ciebie jako rodzica to także może nie być łatwe. Z badań wynika, że stopniowa utrata kontroli nad dorastającym dzieckiem jest główną przyczyną postrzegania okresu dojrzewania jako najtrudniejszego etapu wychowania – uważa tak prawie 75% rodziców (badania opisano w książce „Psychologia rozwoju człowieka” autorstwa Helen Bee). Jeśli jest Ci trudno, poszukaj dla siebie wsparcia – często jest nim rozmowa z partnerem/partnerką, przyjaciółką/przyjacielem czy z innymi rodzicami, którzy przechodzą przez podobne trudności (np. na warsztatach dla rodziców nastolatków).
Po co te konflikty?
Masz wrażenie, że ciężko Ci się porozumieć z dorastającym dzieckiem, a Wasze rozmowy często kończą się konfliktami? Jeśli przyjmiemy, że pod pojęciem „konflikt” kryje się różnica zdań i to, że obie strony mają różne potrzeby, to warto pamiętać, że takie konflikty nie tylko nie są złe, a wręcz są potrzebne. Można je postrzegać w kategoriach rozwojowych – mogą być przestrzenią do szukania argumentów potwierdzających własne przekonania, dzięki czemu zarówno rodzic, jak i nastolatek poznają lepiej siebie nawzajem. Są także okazją do podejmowania prób przedstawiania swojego stanowiska w sposób przekonujący, co stanowi ważną kompetencję interpersonalną. Młody człowiek ma okazję uczyć się tych umiejętności, a także głębiej poznawać siebie właśnie dzięki takim „starciom” z rodzicem. Dlatego niezwykle ważne jest, żeby nie ucinać tych sytuacji poprzez np. wykorzystanie swojej pozycji („to mój dom i ja tu rządzę”) czy wycofywanie się („rób co chcesz”/ „nie mam teraz czasu na takie rozmowy”). Faza dojrzewania to czas, kiedy Twoje dziecko, konfrontując się z Tobą, poszukuje siebie. Nie są to łatwe poszukiwania, nastolatek w czasie konfrontacji może czuć się niepewnie (mimo, że na zewnątrz często prezentuje postawę wręcz odwrotną). Potraktuj taką sytuację jako okazję do kontaktu i dowód na to, że masz z dzieckiem bliską relację – ono czuje się przy Tobie na tyle bezpiecznie, że ma odwagę się z Tobą ścierać i sprzeczać.
Gdzie się podział mój autorytet?
Nierzadkie w fazie dorastania jest podważanie autorytetu rodzica przez nastolatka. Jeśli tego doświadczasz, możesz czuć się zdezorientowany, w jakimś sensie odrzucony przez syna czy córkę, jak również – mieć wrażenie, że dziecko przestaje Cię szanować. Do okresu dorastania rodzice są w centrum świata dziecka, stanowią najważniejszy punkt odniesienia, ich pozycja jest niepodważalna. W okresie dorastania nastolatek przestaje widzieć w rodzicu najwyższy autorytet i wzór postępowania, a zaczyna go odbierać jako równoprawną osobę. Podejście rodzica pod hasłem „masz mnie szanować” często spotyka się z negatywnym odbiorem ze strony nastolatka. Twoje dorastające dziecko potrzebuje zobaczyć, jaką jesteś osobą – jakie są Twoje granice, mocne i słabe strony, umiejętności, zdanie w różnych kwestiach, wartości, którymi się kierujesz w życiu, postawa wobec siebie i innych. Te rzeczy ujawniane są gdzieś między wierszami, w Waszej codzienności i na tej podstawie budujesz (lub nie) autorytet w oczach nastolatka. To już nie jest moment, w którym ten autorytet po prostu masz, a bardziej na niego pracujesz.
W stronę partnerstwa
Przed etapem nastoletnim relacja dziecka z rodzicem jest niesymetryczna: rodzice ustalają zasady i w wielu kwestiach to oni podejmują decyzje. Okres dorastania to czas rezygnacji z tej pozycji – relacja z dzieckiem ulega stopniowemu przekształceniu na bardziej partnerską. Zmiana relacji z rodzicami jest niezbędna do tego, żeby nastolatek mógł przejść drogę od bycia dzieckiem do bycia osobą dorosłą.
Co będzie sprzyjało budowaniu bardziej partnerskich relacji z dorastającym dzieckiem? Między innymi akceptacja odmienności swoich dróg życiowych przez rodziców i nastoletnie dziecko. Czasami zdarza się, że rodzic ma pokusę, żeby pokierować drogą swojego dziecka – w końcu dłużej żyje, jest bardziej doświadczony, chce pomóc, wydaje mu się, że wie lepiej, co dla dziecka byłoby dobre. Rodzic zawsze może dziecku coś podpowiedzieć, doradzić, ale to młody człowiek sam powinien zdecydować, jaką drogą chce podążać w swoim życiu. Rolą rodzica jest wspieranie i towarzyszenie mu w tych wyborach, a nie narzucanie własnych rozwiązań.
Drugą kwestią ułatwiającą przedefiniowanie relacji na bardziej partnerską jest to, czy obie strony potrafią budować inne bliskie związki poza układem rodzic – dziecko. Czy wyobrażasz sobie jak będzie wyglądało Twoje małżeństwo/ związek, gdy dziecko „wyfrunie” z domu? Czy Wy jako para jesteście ze sobą blisko? Lubicie być razem? Macie o czym rozmawiać (poza kwestią związaną z wychowywaniem dzieci)? Czy masz przyjaciół, jakieś inne relacje z innymi dorosłymi, które są dla Ciebie ważne? Jak zapatrujesz się na bliskie związki swojego dorastającego dziecka? Czy potrafisz je zaakceptować? Czy Twoje dziecko jest otwarte na zawieranie znajomości poza rodziną: ma przyjaciół/ sympatię/ grupę, z którą dzieli zainteresowania?
Po przeczytaniu tego tekstu możesz mieć poczucie, że rola rodzica nastolatka jest łatwa do określenia, ale trudna do realizacji. Świadomość tego, że dojrzewanie dziecka to wymagający czas również dla rodzica, może pomóc Ci w byciu uważnym na to, co dzieje się z Tobą i z Twoim dzieckiem. Dostrzeganie trudności niech nie zniechęca Cię jednak do podejmowania wysiłków we wspieraniu nastolatka, często zagubionego i bardzo wrażliwego. Twoje dorastające dziecko, mimo demonstrowania niechęci, bardzo potrzebuje Twojej obecności i wsparcia.
Pamiętaj też, że bycie rodzicem nastolatka i towarzyszenie dziecku w dojrzewaniu to nie tylko wyzwanie, ale także szansa na wprowadzenie nowej jakości do Waszej relacji.
Autorka: Justyna Kobyra, psycholog dziecięcy
Naszym webinaryjnym gościem była Agnieszka Stein – psycholog dziecięcy i rodzinny. Rozmawialiśmy o trudnościach, wyzwaniach i problemach, z którymi na co dzień mierzą się rodzice nastolatków. Obejrzyj – moc inspiracji!
Rozmowy rodziców z nauczycielami to często wyzwanie – zarówno dla jednej, jak i drugiej strony. Jesper Juul w swojej książce „Kryzys szkoły” mówi wprost, że nauczyciele boją się rozmów z rodzicami. Myślę, że obawy odczuwają także rodzice. Nic dziwnego – większość z nas nie uczyła się tego, jak porozumiewać się ze sobą, a nie jest to prosta sprawa – zwłaszcza, gdy dotyczy naszego dziecka, a w grę wchodzą emocje.
Myślisz, że za kreatywne możemy uznać tylko osoby takie jak Einstein, Picasso czy Leonadro da Vinci. My uważamy, że w każdym z nas – w dzieciach przed wszystkim – tkwi potencjał, który możemy rozwijać. Każdy może być kreatywny i u każdego możemy tę cechę rozwijać!
Po co nam kreatywność?
Odpowiedź jest bardzo prosta – po to, żeby życie wyglądało ciekawiej. Dzięki temu, że mamy różnorodne pomysły, możemy spędzić czas nietuzinkowo, rozwijać się i sprawić, ze życie będzie kolorowe!
Kreatywność to zdolność, dzięki której możemy trafnie i sprawnie rozwiązywać problemy. Im więcej pomysłów jesteśmy w stanie wytworzyć, tym większa szansa, że rozwiązanie będzie dopasowane do naszych potrzeb i do danego momentu w życiu. Warto jest potrafić rozwiązywać problemy na różne sposoby. Dzięki kreatywności oszczędzamy czas, bo znajdujemy lepsze rozwiązania, szybciej się uczymy – dzięki skojarzeniom potrafimy szybciej łączyć wiedzę i nabudowywać na nią kolejne elementy.
Jak stwierdzić, że coś (ktoś) jest kreatywne?
Wbrew pozorom jest to dość proste. Aby uznać, że pomysł jest kreatywny – musi on być nowy i użyteczny. Nowy – czyli nigdy wcześniej się nie pojawił. Użyteczny – czyli przydatny. Powinien rozwiązać problem, móc być wykorzystany i służyć nam do realizacji celu.
Kreatywność pomaga w rozwiązywaniu problemów dywergencyjnych – czyli takich, których rozwiązanie wymaga postawienia pytania otwartego. Szukamy rozwiązań dla kwestii, które mają ich nieskończenie wiele.
Istnieją trzy czynniki, które są miernikami kreatywności. PŁYNNOŚĆ, GIĘTKOŚĆ I ORYGINALNOŚĆ MYŚLENIA.
PŁYNNOŚĆ to zdolność do wytwarzania danej ilości pomysłów. Możecie spytać – „Dobrze, ale po co mi aż tyle pomysłów? Wymyśliłem dziesięć, po co mam wymyślać sto?” A to dlatego, że na samym początku wytwarzamy pomysły pospolite, zwykłe i dopiero z czasem przychodzą nam te lepsze. Stąd im więcej pomysłów jesteśmy w stanie wytworzyć, tym większa szansa na to, że znajdziemy te trafne, na których nam zależy.
GIĘTKOŚĆ – to różnorodność kategorii, które potrafimy wytworzyć w ramach pracy nad pomysłem. Tych kategorii może być dużo – w przypadku dzieciaków to mogą być np. ZWIERZĘTA, ŚRODKI TRANSPORTU, ROŚLINY. Wśród naszych pomysłów, szukamy rozwiązań w danych kategoriach. Ważne jest, żeby czerpać z każdej kategorii. Im są one bardziej różnorodne, tym pomysł zyska na oryginalności i trafności.
ORYGINALNOŚĆ – tworzenie pomysłów niepowtarzalnych – takich jakie nigdy jeszcze nie powstały i są nowe. Oczywiście nie każdy Twój (czy dziecka) pomysł będzie odkryciem czegoś, czego nikt dotąd jeszcze nie wymyślił. Ale jeśli przyszło Ci to do głowy pierwszy raz i dzięki temu zastosowałeś rozwiązanie, którego jeszcze nigdy nie wykorzystywałeś – to to był oryginalny pomysł.
Przy rozwiązaniu złożonych problemów, docelowo chodzi o to, żeby wytworzyć takie idee, które się jeszcze nigdy na świecie nie pojawiły. Dlatego warto inwestować w to, aby dzieci od początku uczyły się kreatywnego podejścia do problemów. Jeśli nawet nie zrewolucjonizują świata swoimi pomysłami (chociaż właściwie czemu nie?), to na pewno nauczą się, że warto mieć zawsze otwartą głowę i korzystać z różnorodnych pomysłów – dzięki temu ich życie będzie prostsze i piękniejsze. Serio!!!
Autor: Agata Rogińska, psychopedagog kreatywności, właścielka filii Early Stage Warszawa – Włochy