Jak zjesz ładnie śniadanie, to pójdziemy na dwór.
Jeśli w tym roku zdasz z „czerwonym paskiem”, dostaniesz swój wymarzony tablet.
Jeśli nie zaczniesz się uczyć i nie poprawisz tych dwójek z matematyki, masz szlaban na komputer.
Jak pozmywasz naczynia, dam ci 5 zł.
Albo natychmiast przestaniecie się kłócić, albo możecie zapomnieć o wyjściu na urodziny do kuzyna.
Tego typu „zachęty” albo „ostrzeżenia” często cisną się na usta rodziców. Jednak w ostatnim czasie coraz więcej osób dostrzega, że kary i nagrody stosowane po to, by zmotywować dziecko czy je czegoś nauczyć nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, albo – nawet jeśli przynoszą, to na krótko. Te obserwacje znajdują mocne potwierdzenie w wynikach wielu badań naukowych prowadzonych na gruncie psychologii. Czy jednak własne odczucia potwierdzone „twardymi” danymi wystarczają, by zrezygnować z kar i nagród?